poniedziałek, 16 stycznia 2012

Pamięć podręczna CACHE- informacje

Autorem artykułu jest RatujPC



fektywność stosowania cache zależy w znacznej mierze od sposobu ułożenia kodu programów i danych pobieranych z pamięci przez mikroprocesory. Zwykle kod i dane nie są "porozrzucane" przypadkowo po całej dostępnej przestrzeni adresowej w pamięci RAM.

Większość odwołań do pamięci w trakcie wykonywania programu odbywa się przez pewien czas pracy mikroprocesora w wąskim obszarze. Zjawisko to jest określane mianem lokalności odniesień.

Lokalność odniesień można uzasadnić intuicyjnie w następujący sposób:

Z wyjątkiem rozkazów skoku i wywołania procedury, realizacja programów ma charakter sekwencyjny. Tak więc, w większości przypadków następny rozkaz przewidziany do pobrania z pamięci następuje bezpośrednio po ostatnio pobranym rozkazie. Rzadkością jest występowanie w programach długich, nieprzerwanych sekwencji wywołań procedury (procedura wywołuje procedurę itd.), a potem długiej sekwencji powrotów z procedur. Wymagałoby to ciągłego odwoływania się do oddalonych od siebie obszarów pamięci głównej, zawierających kody poszczególnych procedur. Większość pętli (konstrukcji bardzo często występujących w programach) składa się z małej liczby wielokrotnie powtarzanych rozkazów. Podczas iteracji następuje kolejne powtarzanie zwartej części programu. W wielu programach znaczna część obliczeń obejmuje przetwarzanie struktur danych, takich jak tablice lub szeregi rekordów ułożone kolejno w pamięci operacyjnej. Tak, więc procesor pobiera dane zapisane w sposób uporządkowany w małym jej fragmencie.

Oczywiście w długim czasie wykonywania programu procesor potrzebuje dane rozmieszczone w różnych odległych miejscach pamięci. Zwykle jednak, po wykonaniu skoku następne odniesienia odbywają się już lokalnie. Przepisanie bloku kolejnych komórek pamięci do szybkiego układu cache może, więc skutecznie przyspieszyć dostęp do pamięci.

W stosowanych obecnie rozwiązaniach można wyróżnić następujące poziomy pamięci podręcznej.

L1 - (level 1) zintegrowana z procesorem - umieszczona wewnątrz jego struktury. L2 - (level 2) umieszczona w jednej obudowie układu scalonego mikroprocesora lub na wspólnej płytce hybrydowej (Pentium II). L3 - (level 3) występuje w bezpośrednim sąsiedztwie procesora ITANIUM.

Pamięć podręczna najniższego poziomu (L1 – Level 1) jest stosunkowo mała, ale dane w niej zgromadzone są szybko dostępne dla procesora. W wypadku braku potrzebnych w danym momencie danych (braku trafienia), następuje odwołanie do pamięci kolejnych, wyższych poziomów. Po ich odczycie następuje przepisanie do niższych poziomów, tak by były szybciej dostępne w kolejnych odwołaniach. Jeśli dane nie są aktualnie buforowane w cache, następuje odczyt bloku pamięci głównej RAM, który je zawiera i wymiana zawartości cache. Pamięci niższych poziomów mogą mieć mniejszą pojemność i być bardziej efektywne. Procesor może szybko odczytywać mniejsze porcje danych w jednym cyklu zegara. Wyższe poziomy cache mają większe pojemności, dzięki czemu odwołania do RAM mogą odbywać się rzadziej. Można też w jednym odczycie przepisać większą porcję danych z RAM.

Ważnym zagadnieniem, jest podział pamięci podręcznej na oddzielny blok dla kodu programu i oddzielny blok dla danych. W taki sposób jest podzielona pamięć poziomu L1 procesora ITANIUM - Pamięć cache poziomów L2 i L3 jest już wspólna dla rozkazów i danych. W wielu (szczególnie starszych) procesorach wykorzystuje się również jednolitą pamięć podręczną poziomu L1. Takie rozwiązanie też posiada pewne zalety. Poniżej przedstawiono korzyści płynące z zastosowania pamięci oddzielnej i jednolitej.

Pamięć oddzielna kod i dane

Eliminowana jest rywalizacja o dostęp do pamięci między układem pobierania i dekodowania rozkazów w procesorze, a jednostką wykonującą w tym samym czasie inne, poprzednio pobrane rozkazy, które mogą wymagać odczytu pewnych zmiennych z cache. Ma to szczególne znaczenie w przypadku procesorów superskalarnych, w których kilka rozkazów jest wykonywanych równolegle. Dlatego we współczesnych procesorach poziom pamięci podręcznej L1 jest zawsze dzielony na blok danych i instrukcji.

Pamięć łączna dla kodu i danych

Poprawia się współczynnik trafień w tak zorganizowanej pamięci podręcznej, dzięki temu, że naturalnie równoważy się zapotrzebowanie na przechowywanie rozkazów i danych. Jeśli na przykład program wymaga ciągłego pobierania rozkazów i w małym stopniu korzysta z danych, dostępna pamięć podręczna zapełni się w większości rozkazami. Oddzielna cache dla danych w takiej sytuacji pozostałaby niewykorzystana. Drugą zaletą jest to, że upraszcza się układ procesora - łatwiej jest zrealizować w jego strukturze jeden bufor pamięci cache niż dwa.

---

Serwis Laptopów Katowice


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Budowa i organizacja pamięci podręcznej

Autorem artykułu jest RatujPC



Pamięć cache jest zorganizowana w linijki (o rozmiarach 16 lub 32 bajty - 128 lub 256 bitów), w których są przechowywane informacje pobrane z RAM w postaci słów binarnych.

Jedna linijka jest najmniejszą porcją informacji - blokiem danych jaki układ cache wymienia z pamięcią operacyjną RAM. W różnych linijkach może być więc zapisana kopia zawartości odległych bloków z pamięci głównej.

Poniżej opisano budowę 32-bajtowej linijki pamięci podręcznej L1 w procesorze Pentium (rys. 3). W innych procesorach mogą być zastosowane trochę inne rozwiązania, jednak ogólna zasada organizacji cache w linijki pozostaje taka sama.

Procesor Pentium posiada oddzielną pamięć podręczną poziomu L1 dla kodu programu (8kB) i oddzielną dla danych (8kB). Każda z nich jest podzielona na 256 linijek (256 x 32 B = 8kB).

Aby zbiór takich linijek był dla procesora użyteczną strukturą, w której łatwo odszukać potrzebne dane, musi istnieć mechanizm zapisywania i kodowania dodatkowych informacji na temat każdej linijki. Przede wszystkim potrzebna jest informacja o tym, które fragmenty zawartości pamięci RAM są aktualnie skopiowane w poszczególnych linijkach. Jest to niezbędne, aby podczas żądania procesora odczytu z pamięci, kontroler cache mógł poprawnie określić czy dane są dostępne w linijkach, czy trzeba je sprowadzić z RAM. Wszystkie te informacje przechowuje się w katalogu cache (czasem określanym skrótem TAG-RAM). Jest on częścią pamięci podręcznej, która zawiera rekordy odpowiadające każdej linijce cache. Są w nich zakodowane informacje na temat danych aktualnie zapisanych w odpowiednich linijkach. Wartości poszczególnych pół tych rekordów mogą także wskazywać, że dana linijka jest wolna.

Podczas dostępu procesora do cache układy logiczne dzielą przekazywany przez niego adres na następujące części:

Znacznik (20 bitów) jest porównywany ze znacznikiem w katalogu cache. Na podstawie porównania znaczników określa się, czy potrzebne procesorowi dane są w linijce cache (określanie trafienia). Wiersz (7 bitów) określa, która pozycja (indeks) w katalogu 1 i katalogu 2 może odwzorowywać potrzebne dane.Słowo (3 bity) pozwala na określenie, które z ośmiu 32-bitowych słów przechowywanych w linijce zawiera dane potrzebne procesorowi.Bajt (2 bity) określa, który bajt w 32- bitowym słowie jest aktualnie potrzebny mikroprocesorowi.

W wypadku braku trafienia, tak zbudowany adres wskazuje blok w pamięci operacyjnej RAM, zawierający potrzebne dane. Zgodnie z zasadą działania cache, po odczytaniu zawartości bloku z RAM musi ona być zapisana do pamięci podręcznej. Na podstawie bitu LRU oraz części adresu (pola wiersz) jest wyznaczana linijka, do której można dokonać zapisu.

Skrót MESI używany do określania bitów w katalogu cache, został utworzony od pierwszych liter angielskich określeń czterech możliwych stanów linijki (Modified, Exclusive, Schared, Invalid). Na podstawie stanu bitów MESI można także określić, czy dane w poszczególnych linijkach są także zapisane w innych poziomach pamięci podręcznej. Stan bitów MESI zmienia się również podczas modyfikacji danych w pamięci. Dotychczas omawiane były jedynie zagadnienia związane ze skróceniem czas dostępu do danych i rozkazów podczas ich odczytu. Jednak procesor nie tylko odczytuje z pamięci RAM. W trakcie wykonywania programu musi też tam zapisywać wyniki swoich peracji, modyfikować pewne zmienne i dane. Niektóre z nich mogą być w tym czasie skopiowane także do pamięci podręcznej. Wiąże się z tym konieczność zadbania o aktualność obu kopii danych. Serwis komputerowy katowice poleca zwrócić uwagę jakie pamięci funkcnojują w naszym komputerze.

Do pamięci operacyjnej oprócz procesora mogą też mieć dostęp inne urządzenia. Mogą one zapisywać i odczytywać RAM bez udziału mikroprocesora. Jeśli dokonają zmiany słowa w RAM, którego kopia aktualnie jest przechowywana w cache, mogą spowodować, że procesor posiada w pamięci podręcznej nieaktualne dane. Również gdy procesor w trakcie programu dokona zmiany danych tylko w cache, inne urządzenia mogą odczytać bezpośrednio z RAM stare błędne wartości. Należy zaznaczyć, że taka niespójność może występować tylko dla pamięci podręcznej danych. W oddzielnej pamięci podręcznej kodu programu procesor nie zapisuje swoich wyników, gdyż przechowuje ona jedynie dla niego instrukcje - kolejne rozkazy. Są różne rozwiązania problemu spójności danych stosowane w różnych procesorach, jednakże generalnie można wyróżnić dwa sposoby:

Write Trougch (zapis jednoczesny)

W tym sposobie każdy zapis danych wykonywany jest jednocześnie zarówno do pamięci głównej jak i do cache. Każdy zapis wymaga więc dostępu procesora do pamięci RAM. Również każdy bezpośredni zapis do RAM wykonywany przez inne urządzenia musi być monitorowany przez procesor. W ten sposób może on w razie potrzeby uaktualnić zawartość cache. Jest to więc najbardziej naturalny sposób, jednak generuje znaczny przepływ danych między pamięciami co powoduje duże opóźnienia.

Wirte Back (zapis opóźniony)

W tym trybie przy zapisie procesor aktualizuje tylko pamięć podręczną. Jednocześnie dla zmodyfikowanych linijek układ cache ustawia odpowiednie statusy (na bitach MES). Zawartość pamięci głównej jest aktualizowana później na żądanie. Może ono być wyrażone przez instrukcję programową WBINVO (Write Back and Invalid Data Cache), lub specjalny sterujący sygnał sprzętowy.
Aktualizacja jest też wyzwalana w wyniku braku trafienia w fazie odczytu z pamięci głównej. Gdy trzeba dokonać wymiany linijki cache, zawartość linijki usuwanej mającej status zmodyfikowany (zakodowany na bitach MESI), musi być koniecznie zapisana do RAM.

Taka implementacja sposobu utrzymania spójności danych jest bardziej wydajna, minimalizuje ilość cyklów zapisu do pamięci głównej. Problemem jest jednak to, że bezpośredni dostęp zewnętrznych modułów wejścia-wyjścia do RAM także powoduje konieczność uaktualniania pamięci cache co może powodować pewne opóźnienia.

W trakcie wykonywania programu może też nastąpić konieczność zapisu danych w obszarach RAM, które nie są aktualnie skopiowane do pamięci podręcznej. Niektóre procesory w takim wypadku mogą po prostu dokonywać zapisu w RAM z pominięciem układu cache. W nowszych generacjach procesorów stosuje się mechanizm, w którym zapis danych pociąga za sobą skopiowanie odpowiedniego bloku RAM do linijki cache, gdzie jest on modyfikowany.

Dzięki temu ewentualny odczyt lub zapis tych samych danych w następnych rozkazach procesora może przebiegać już bez konieczności odwoływania się do RAM.

---

Pomoc Drogowa Katowice


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Pamięci RAM- pamięć wirtualna

Autorem artykułu jest RatujPC



to mechanizm komputerowy zapewniający procesowi wrażenie pracy w jednym dużym, ciągłym obszarze pamięci operacyjnej podczas gdy fizycznie może być ona pofragmentowana, nieciągła i częściowo przechowywana na urządzeniach pamięci masowej.

Systemy korzystające z tej techniki ułatwiają tworzenie rozbudowanych aplikacji oraz poprawiają wykorzystanie fizycznej pamięci RAM. Często popełnianym błędem jest utożsamianie pamięci wirtualnej z wykorzystaniem pamięci masowej do rozszerzenia dostępnej pamięci operacyjnej. Rozszerzenie pamięci na dyski twarde w rzeczywistości jest tylko naturalną konsekwencją zastosowania techniki pamięci wirtualnej, lecz może być osiągnięte także na inne sposoby, np. nakładki lub całkowite przenoszenie pamięci procesów na dysk, gdy znajdują się w stanie uśpienia. Pamięć wirtualna działa na zasadzie przedefiniowania adresów pamięci tak, aby "oszukać" procesy i dać im wrażenie pracy w ciągłej przestrzeni adresowej.

Obecnie wszystkie systemy operacyjne ogólnego przeznaczenia wykorzystują techniki pamięci wirtualnej dla procesów uruchamianych w ich obrębie. Wcześniejsze systemy takie, jak DOS, wydania Microsoft Windows[1] z lat 80. oraz oprogramowanie komputerów mainframe z lat 60. nie pozwalały pracować w środowisku z pamięcią wirtualną. Godnymi odnotowania wyjątkami były komputery Atlas, B5000 oraz Apple Lisa.

Pamięć wirtualna wymaga wykonania pewnych dodatkowych nakładów pracy przy próbie odczytu lub zapisu, dlatego systemy wbudowane lub szczególnego przeznaczenia, gdzie czas dostępu jest czynnikiem krytycznym i musi być przewidywalny, często z niej rezygnują za cenę zmniejszonego determinizmu.

Stronicowana pamięć wirtualna

Prawie wszystkie istniejące obecnie implementacje dzielą wirtualną przestrzeń adresową procesu na strony. Strona jest to obszar ciągłej pamięci o stałym rozmiarze, zazwyczaj 4 KB. Systemy, gdzie zapotrzebowanie na wielkość wirtualnej przestrzeni adresowej jest większe lub dysponujące większymi zasobami pamięci operacyjnej mogą używać stron o większym rozmiarze. Rzeczywista pamięć operacyjna podzielona jest na ramki, których rozmiar odpowiada wielkości stron. System operacyjny według uznania może przydzielać ramkom strony pamięci lub pozostawiać je puste.

---

Serwis Laptopów Katowice


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Dyski Twarde- pamięć masowa - część 1- historia

Autorem artykułu jest RatujPC



Historia pamięci masowych sięga połowy dziewiętnastego wieku – już wtedy używano kart perforowanych do wprowadzania danych do mechanicznych maszyn liczących.


Pierwsze elektroniczne komputery korzystały z pamięci zbudowanej z lamp elektronowych, potem zaczęły pojawiać się różnej maści pamięci magnetyczne – bąbelkowe, taśmowe, bębnowe. Pierwszy w historii twardy dysk pojawił się w 1957 roku. Wtedy to IBM zaprezentował urządzenie o nazwie RAMAC 350 – złożony z pięćdziesięciu 24-calowych dysków zespół miał pojemność 5 MB, a koszt jego rocznej dzierżawy wynosił 35 tys. dolarów; jak nietrudno policzyć, oznaczało to 7 tys. dolarów za megabajt... W epoce maszyn mainframe budowano całe „farmy dysków” z zamkniętymi w klimatyzowanych pomieszczeniach zestawami talerzy o średnicach 14 czy 8 cali, wartymi grube dziesiątki tysięcy dolarów. Pojawienie się IBM PC w roku 1981 wcale nie zapowiadało rewolucji w dziedzinie pamięci masowych – system operacyjny „prapeceta” zawierał procedury obsługi pamięci w postaci magnetofonu kasetowego, choć oczywiście istniała także możliwość korzystania ze stacji dyskietek. Lista opcjonalnego wyposażenia IBM PC/XT z roku 1983 obejmuje już twardy dysk o pojemności 5 lub 10 MB – ówczesne napędy o znajomej średnicy 5,25" miały wysokość trzech cali (podobnie zresztą, jak wczesne stacje dyskietek) i stąd właśnie określenie „full height” (współczesny czytnik CD-ROM to „half height”). W roku 1984 Western Digital skonstruował - dzierżący przez kilka lat godność „standardu przemysłowego”, zastosowany w IBM PC/AT interfejs ST506, zaś w 1986 – opracowany do spółki z firmą Compaq dobrze nam znany interfejs IDE (Integrated Drive Electronics). Mniej więcej rok później w komputerach stacjonarnych zaczęto instalować dyski 3,5" (o wysokości 1", czyli „low profile”) – dopiero potem znalazły one zastosowanie w przenośnych laptopach. Postęp technologii powodował ciągły wzrost pojemności i szybkości urządzeń, przy jednoczesnym spadku zapotrzebowania na energię, coraz mniejszej hałaśliwości i większej niezawodności. Wyniki tego wyścigu obserwujemy na co dzień.

W dwudziestoletniej historii PC najbardziej eksponowany był zawsze postęp technologii półprzewodnikowej. Postęp w innych, bezpośrednio z nią związanych dziedzinach technologii był zawsze mniej eksponowany – w ciągu tego samego czasu, gdy stopniowo dokonywano 100-krotnego przyspieszania zegara procesora, pojemność typowego dysku stałego wzrosła 1000-krotnie. Dysk stały, dopóki działa i do momentu, gdy mieszczą się na nim bez kłopotów nasze dane i programy, rzadko bywa przedmiotem szczególnego zainteresowania. Tylko w momencie zakupu staramy się uzyskać możliwy kompromis pomiędzy pojemnościami – dysku i portfela, później dysk schodzi do swojej służebnej roli. Tymczasem od pojemności i szybkości dysku zależy wydajność komputera i wygoda jego użytkowania, a niezawodność dysku to w wielu przypadkach sprawa nie tylko bardzo ważna, ale wręcz kluczowa. Przeciętny użytkownik komputera traktuje dysk jako „czarne pudełko” zdolne do zapamiętania pewnej ilości danych – im więcej, tym lepiej. Bardziej dociekliwi zwracają uwagę również na jego parametry wydajnościowe – średni czas dostępu do danych oraz szybkość odczytu i zapisu. Parametry eksploatacyjne każdego urządzenia wynikają z jego konstrukcji, dlatego najdociekliwsi użytkownicy lubią wiedzieć również, co jest wewnątrz „czarnego pudełka” i jak to działa.

---

Pomoc Drogowa Katowice


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Dyski Twarde- pamięć masowa - część 1- historia

Autorem artykułu jest RatujPC



Historia pamięci masowych sięga połowy dziewiętnastego wieku – już wtedy używano kart perforowanych do wprowadzania danych do mechanicznych maszyn liczących.


Pierwsze elektroniczne komputery korzystały z pamięci zbudowanej z lamp elektronowych, potem zaczęły pojawiać się różnej maści pamięci magnetyczne – bąbelkowe, taśmowe, bębnowe. Pierwszy w historii twardy dysk pojawił się w 1957 roku. Wtedy to IBM zaprezentował urządzenie o nazwie RAMAC 350 – złożony z pięćdziesięciu 24-calowych dysków zespół miał pojemność 5 MB, a koszt jego rocznej dzierżawy wynosił 35 tys. dolarów; jak nietrudno policzyć, oznaczało to 7 tys. dolarów za megabajt... W epoce maszyn mainframe budowano całe „farmy dysków” z zamkniętymi w klimatyzowanych pomieszczeniach zestawami talerzy o średnicach 14 czy 8 cali, wartymi grube dziesiątki tysięcy dolarów. Pojawienie się IBM PC w roku 1981 wcale nie zapowiadało rewolucji w dziedzinie pamięci masowych – system operacyjny „prapeceta” zawierał procedury obsługi pamięci w postaci magnetofonu kasetowego, choć oczywiście istniała także możliwość korzystania ze stacji dyskietek. Lista opcjonalnego wyposażenia IBM PC/XT z roku 1983 obejmuje już twardy dysk o pojemności 5 lub 10 MB – ówczesne napędy o znajomej średnicy 5,25" miały wysokość trzech cali (podobnie zresztą, jak wczesne stacje dyskietek) i stąd właśnie określenie „full height” (współczesny czytnik CD-ROM to „half height”). W roku 1984 Western Digital skonstruował - dzierżący przez kilka lat godność „standardu przemysłowego”, zastosowany w IBM PC/AT interfejs ST506, zaś w 1986 – opracowany do spółki z firmą Compaq dobrze nam znany interfejs IDE (Integrated Drive Electronics). Mniej więcej rok później w komputerach stacjonarnych zaczęto instalować dyski 3,5" (o wysokości 1", czyli „low profile”) – dopiero potem znalazły one zastosowanie w przenośnych laptopach. Postęp technologii powodował ciągły wzrost pojemności i szybkości urządzeń, przy jednoczesnym spadku zapotrzebowania na energię, coraz mniejszej hałaśliwości i większej niezawodności. Wyniki tego wyścigu obserwujemy na co dzień.

W dwudziestoletniej historii PC najbardziej eksponowany był zawsze postęp technologii półprzewodnikowej. Postęp w innych, bezpośrednio z nią związanych dziedzinach technologii był zawsze mniej eksponowany – w ciągu tego samego czasu, gdy stopniowo dokonywano 100-krotnego przyspieszania zegara procesora, pojemność typowego dysku stałego wzrosła 1000-krotnie. Dysk stały, dopóki działa i do momentu, gdy mieszczą się na nim bez kłopotów nasze dane i programy, rzadko bywa przedmiotem szczególnego zainteresowania. Tylko w momencie zakupu staramy się uzyskać możliwy kompromis pomiędzy pojemnościami – dysku i portfela, później dysk schodzi do swojej służebnej roli. Tymczasem od pojemności i szybkości dysku zależy wydajność komputera i wygoda jego użytkowania, a niezawodność dysku to w wielu przypadkach sprawa nie tylko bardzo ważna, ale wręcz kluczowa. Przeciętny użytkownik komputera traktuje dysk jako „czarne pudełko” zdolne do zapamiętania pewnej ilości danych – im więcej, tym lepiej. Bardziej dociekliwi zwracają uwagę również na jego parametry wydajnościowe – średni czas dostępu do danych oraz szybkość odczytu i zapisu. Parametry eksploatacyjne każdego urządzenia wynikają z jego konstrukcji, dlatego najdociekliwsi użytkownicy lubią wiedzieć również, co jest wewnątrz „czarnego pudełka” i jak to działa.

---

Pomoc Drogowa Katowice


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Istota tworzenia kopii baz danych

Autorem artykułu jest Tomasz Galicki



Każdy, kto prowadził lub prowadzi stronę internetową, blog lub forum dyskusyjne dobrze wie, jak ważne jest to, aby dbać o tworzące się regularnie dane.

To właśnie w tych miejscach codziennie tworzą się nowe wpisy, nowe komentarze, nowe tematy, czy nowe posty. Nikt chyba nie wyobraża sobie sytuacji, w której nagle znikają wszystkie dane, nie ma żadnej treści, a my pozostajemy na lodzie. Nie możemy dopuszczać do takich sytuacji.

Mówi się, że blogi i fora dyskusyjne to miejsca najbardziej godne zaufania w Internecie, ponieważ ludzie opisujący dane zjawiska czy produkty piszą o swoich własnych, subiektywnych odczuciach. Z założenia, opisują to, co sami przetestowali bądź z czym mieli do czynienia.

Mówię, że z założenia, ponieważ ostatnimi czasy to się zmienia i idzie w złą stronę. A to wszystko za sprawą marketingu internetowego, pozycjonowania i chęci zarobienia jak największej ilości pieniędzy niekoniecznie w do końca uczciwy sposób. Załóżmy jednak, że zjawisko to nie zachodzi i wszystko to, co jest opisywane na blogach i forach jest wartościowe. Tym bardziej powinniśmy zadbać o bezpieczeństwo naszych danych. To tylko dodatkowa chwila, a zapewni bezpieczeństwo.

Dlatego właśnie tak ważne jest to, aby wykonywać backup danych. Skonfigurowanie automatycznego backupu nie zajmuje zbyt wiele czasu, a może uratować nas i reputację naszych serwisów. Nawet jeśli nie ma możliwości wykonywania automatycznych kopii baz danych, warto to robić ręcznie i regularnie. Jak często? Wszystko zależy od stopnia szybkości przyrostu treści w danym serwisie.

Jeśli na naszym forum bądź blogu codziennie przybywa po kilkadziesiąt komentarzy lub kilkaset postów, wykonujmy taki backup codziennie. Jeśli pojawia się jedynie po kilka – raz w tygodniu będzie odpowiednią częstotliwością. Ważne, by robić to w takim odstępie czasu, by między jedną kopią a drugą nie stracić zbyt wiele danych.

Jeśli prowadzisz blog i korzystasz z systemu CMS WordPress, dobrym rozwiązaniem na skonfigurowanie tworzenia automatycznego backupu będzie wtyczka WordPress Database Backup, która będzie między innymi wysyłać bazę danych mailem tak często, jak ustawisz. Jeśli natomiast prowadzisz forum na skrypcie PHPBB, możesz skorzystać z pluginu, który również będzie tworzył automatyczną kopię bazy danych.

Jest wiele różnych metod na zabezpieczenie się przed utratą danych, nieważne, na jaki się zdecydujesz, ważne, aby wybrać skuteczną metodę i regularnie ją stosować (nieważne czy automatycznie czy manualnie). Nie trać danych, dbaj o nie, to ważne.

---

T.G.


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Dobre praktyki używania karty kredytowej

Autorem artykułu jest Security Awareness



Powszechnym zjawiskiem jest płatność kartą kredytową, zarówno w sklepie, czy przez Internet. Ale czy to na pewno jest bezpieczne? Do posłużenia się kartą wystarczy znać dane, które są uwypuklone na karcie na przedniej stronie oraz 3 ostatnie cyfry z drugiej strony karty.

Osoby wyspecjalizowane w wykradaniu danych z karty, są w stanie zapamiętać jej numer. Przykładowo, gdy stoimy w kolejce do kasy i zbyt wcześnie wyjmiemy kartę, możemy narazić się na niebezpieczeństwo. Dodatkowo karty w zależności od banku, mają pewne elementy stałe - jeśli złodziej po wizerunku karty rozpozna bank i rodzaj karty, nie musi już zapamiętywać całego numeru.

Ponadto większość terminali w przypadku karty kredytowej, daje możliwość wyboru autoryzacji z pinem, czy z podpisem - jeśli karta zniknie z pola widzenia sprzedawca może jej użyć raz z autoryzacją na podpis, a później podać nam 2 raz z autoryzacją na pin - myślimy, ze zapłaciliśmy raz, a tak naprawdę były to dwa razy. Ostatnio głośna była historia mężczyzny, który za pizzę zapłacił 1400 zł, bardzo możliwe, że sprzedawczyni skopiowała dane karty kredytowej.

Zazwyczaj scenariusz jest taki, ze gdy chcemy zapłacić kartą płaską (bezużyteczną dla złodzieja) wówczas obsługa takiej restauracji mówi, że nie jest to możliwe i prosi o kartę kredytowa. Bierze ja na zaplecze i albo spisuje numery, albo autoryzuje dwukrotnie.

Dobra Rada:
Gdy płacisz kartą w sklepie nie spuszczaj jej z oczu - wówczas nic się nie wydarzy. Należy pamiętać, że aby zapłacić kartą trzeba mieć dane z obu jej stron, wiec należy trzymać ją tak, aby była widoczna jedna strona.
Koniecznie trzeba sprawdzać stale wyciągi. Ustawowo jesteśmy ubezpieczeni od nieuprawnionego użycia naszej karty. Im wcześniej to zgłosimy, tym łatwiej i szybciej odzyskamy pieniądze. Ubezpieczenie jednak działa dopiero powyżej kwoty 150 EUR, wiec należy wybierać banki, które na własna rękę ubezpieczają Cie poniżej tej kwoty.

W przypadku płatności kartą kredytową również istnieje pewne zagrożenie, utraty naszych danych. Należy pamiętać aby zawsze płacić za pośrednictwem serwisów płatniczych, typu PayPal. Najbezpieczniejszym jednak rozwiązaniem jest stosowanie kart przedpłaconych, na które kwota potrzebna do zapłaty za jakiś produkt jest przelewana bezpośrednio przed przelewem, po przelewie karta jest bez środków, więc nie ma ryzyka, że nasze pieniądze zaginą w niewyjaśnionych okolicznościach.

---

www.securityawareness.pl


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl